…a przynajmniej chłopiec z punktu widzenia iluzorycznej i enigmatycznej “blogosfery”. Chłopcem był, bo w owej blogosferze nie uczestniczył, czyli że bloga swego nie posiadał.
I nie z chęci stania się “mężczyzną”, ani też z naśladownictwa, jednak od dzisiaj powstaje nowy twór blogosferowy (nigdy nie lubiłem tego słowa, więc będę ograniczał jego uzywanie do minimum). Z potrzeby ustruktyruzowania swoich przemyśleń, skrystalizowania przemyśleń i chęci skonfrontowania ich z szerszym gronem.
Na tym blogu mam zamiar umieszczać treści w przeważającej mierze z trzech dziedzin:
Dlaczego akurat te tematy?
Po kolei:
- Freelancing, bo jestem freelancerem. Świeżo upieczonym (parę miesięcy) jeśli chodzi o “full time”, ale dość długo już działającym, jeśli chodzi o “part time”.
- Startupy, bo oprócz bycia freelancerem pracuję też nad swoim(i) projektem(ami), co w przyszłości może się przerodzić w nowy startup (wizja optymalna) bądź nie dożyć do tego etapu (wizja katastrofalna).
- Ruby on Rails, bo w tym właśnie się specjalizuję i w tym robię swoje projekty.
Nie będę poruszać zaś tematów, na których się nie znam bądź też z którymi nie miałem bezpośredniej styczności na tyle, by wyrobić sobie o nich zdanie.
Nie mam też zamiaru tylko i wyłącznie tłumaczyć na polski tego, co się pojawia w sieci po angielsku. Mieszkam w Polsce (Wrocław), tutaj pracuję, więc będę się na tym właśnie skupiał. Trendy światowe są dla mnie interesujące na tyle, na ile dotykają i wpływają na polskie realia. Często te wpływy są pośrednie i oddziaływujące w bardzo inny sposób, niż na swoim macierzystym rynku anglojęzycznym.
Jeśli zaś chodzi o blogi i język angielski, to nasuwa się od razu skojarzenie związane i z jednym i z drugim: “content is king”. Król jednak nagi chodzić nie powinien. To nic, że nader często tak właśnie paraduje, ale jednak nie powinien. Żeby go trochę oblec w szaty, poniżej zapowiedź pierwszych dziesięciu artykułów, jakie się pojawią na tym blogu. Jak już wszystkie 10 będzie online, to może nie będzie to jeszcze król, a zaledwie zaściankowy szlachcic czy pośledni książę i może nie będzie miał przepysznych szat, ale przynajmniej nie powinien mieć czego się wstydzić i będzie mógł wyjść do ludzi bez świecenia oczami.
A oto i artykuły, wraz z kategoriami, do których będą przypisane:
- Przyszłość startupów internetowych w Polsce (startupy)
- Znaczenie lokalizacji geograficznej startupów (startupy)
- Znaczenie zasięgu rynku docelowego startupu (lokalny / globalny) (startupy)
- Porównanie IDE / edytorów dla Ruby on Rails (Ruby on Rails)
- Analiza SWOT dla Rails w Polsce i na świecie (Ruby on Rails)
- Ataki SQL injection
Iniekcja SQLw aplikacjach Rails (Ruby on Rails) - Możliwość wypromowania się będąc freelancerem (freelance)
- Nabycie i utrzymanie potrzebnych umiejętności (freelance)
- Powody, dla których zostałem freelancerem (freelance)
- Dlaczego powstaje stosunkowo mało serwisów mimo ciągle zmniejszającej się bariery wejścia (freelance / startup / Ruby on Rails)
Artykuły te będą się ukazywać niekoniecznie w takiej kolejności jak powyżej, ale na pewno każdy z tych tematów zostanie poruszony.
Żeby nie przegapić tego, który Cię interesuje, najlepiej od razu subskrybuj RSS i wtedy na pewno nic Cię nie ominie.
/ AD 2007 / Sabon (Radek Sienkiewicz) /
Dodaj:
Liczba komentarzy: 6 ↓
Powodzenia w blogowaniu :)
Dzięki! Na początek powodzenie się przyda - żeby się rozpropagowało.
A później to już zależy tylko od treści… Będę się skupiał na tym, żeby to “później” było jak najbardziej sensowne.
Ja się chciałem zapytać co to jest iniekcja SQL w Railsach. Pierwszy raz słyszę takie wyrażenie, a sama iniekcja kojarzy mi się z funkcją różnowartościową, co nijak mi nie pasuje do SQL’a.
Ale powodzenia w blogowaniu.
Jachu,
Widocznie niepotrzebnie tłumaczyłem z angielskiego na polski. W takim razie poprawiam i zostawiam wersję angielską, zresztą zgodnie z konwencją przyjętą w poniższym artykule wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/SQL_injection
“Wstrzyknięcie” mi jakoś nie pasuje, więc pozostanę przy terminologii angielskiej.
Witam wśród blogujących :). Widzę, że tematyka mnie interesująca więc dodaję do RSSów w ciemno :D.
Optymistycznie liczę i zakładam, że ani w bliższym, ani dalszym czasie z tych RSSów nie wypadnę :)
Kolejny odcinek już wkrótce, więc będzie co czytać…
Zostaw swój komentarz